No cóż, za namową Arturro ( http://stilon-c60.blogspot.com ) postanowiłem reaktywować przesięwzięcie górnolotnie nazywane blogiem. Na jak długo? Tego nie wie nikt.
Ale do rzeczy. Od ładnych kilku mięsięcy mam wielką jazdę na wczesne Napalm Death. W sumie dość dziwny to zespół, w którego składzie nie ma ani jednego oryginalnego członka. Ba, mało tego, nie ma nawet nikogo, kto brałby udział w nagrywaniu debiutanckiego albumu "Scum" z '87 roku.
Już ten czynnik działał na mnie z początku odstraszająco, bo jakoś nie rajcują mnie kapele, które średnio co trzy miesiące wymianiają pół składu;))
Jednak zdecydowanie bardziej odstraszał mnie fakt, że ich muzykę określano mianem death metalu, z którym nie jest mi specjalnie po drodze.
Dlatego też dotarłem do nich okrężną drogą, za pośrednictwem Extreme Noise Terror i Doom. I co się raptem okazało? Że "Scum" jest genialny! Abstrahując od tekstów będących lewicującymi manifestami w rodzaju "Multinational corporations", zawarta na nim muzyka (jeśli można to tak nazwać, hehe ) powala. Totalny chaos, jazgot i agresja, czyli coś co Wojtek Orliński określił niegdyś mianem "wykurwu", a inni - grind core'u;)) Generalnie jednak bardziej odpowiada mi strona A z Bullenem na wokalu, którego łatwiej jest zrozumieć. Choć skład ze strony B (w nagraniu obu części brał udział jedynie bębniarz Mick Harris) też daje radę, co potwierdza kolejny album "From enslavement to obliteration". I na tym crustowo-grindowym etapie się zatrzymałem.
Po dołączeniu trzeciego z kolei wokalisty, Barneya (wyglądającego niczym członek Iron Maiden) chyba faktycznie poszli w stronę metalu. Szkoda...
Przy okazji pozwolę sobie na małe ogłoszenie parafialne. Gdyby tak ktoś miał na sprzedaż jakiś egzemplarz "Scum" na winylu, to proszę o kontakt;))
DARKNESS ( DUSTY BOOTS) - kapela z Płocka początku lat 90-tych
-
*Darkness (Dusty Boots)* to płocki zespół początku lat 90-tych ubiegłego
wieku. Pewnie poza miastem i okolicami nieznany. Chyba jedyna wzmianka o
jego ist...
8 lat temu