Wygląda na to, że mój blog (jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało) wejdzie w nowy rok kolejnym rankingiem. Tym razem na celowniku znaleźli się gitarzyści. Od razu zaznaczam, że lista jest wybitnie subiektywna. Nie rajcują mnie żadni wirtuozi, tworzący półgodzinne solówy niczym Jimmy Page. Ważniejsze jest dla mnie samo brzmienie gitary i klimat, jaki ona buduje.
1. B.C. Gilbert - najstarszy z całego towarzystwa, urodzony w 1946 roku. W mojej opinii najlepszy wioślarz w historii. Brzmienie jego gitary i wokal Colina Newmana były znakiem rozpoznawczym arcymistrzów post punka - Wire. Gilbert był najbardziej postępowym muzykiem w Wire i to właśnie on kierował grupę w stronę eksperymentów. O ile debiutancki album "Pink Flag" z 1977 roku charakteryzował się cudowną prostotą i dynamiką (posłuchajcie "Ex lion tamer" i "12XU"), o tyle "Chairs missing" i zwłaszcza "154" były efektem poszukiwań i eksperymentów z dźwiękami (np. "Used to" i "Touching display") i stanowią kwintesencję tego, co dziś nazywamy post punkiem.
2. Keith Levene - współzałożyciel i filar Public Image Limited w latach 1978-83. To z jego udziałem John Lydon (lider PiL) zrealizował swe najlepsze dzieła z "First issue" i "Metal box" na czele. Levene jest autorem słynnego metalicznego brzmienia (nie mylić z metalowym!) gitary obecnego na dwóch pierwszych albumach grupy, najbardziej uwydatnionego w takich utworach jak "Theme" i "Public Image". W podobny sposób grał wówczas gitarzysta Siouxsie and the Banshees John Mckay (płyty "The Scream" i "Join Hands").
3. Daniel Ash - o ile pozostałe zespoły nurtu post punk/cold wave koncentrowały się głównie na rytmicznym brzmieniu bębnów i basu pozostawiając gitarę gdzieś w tle, o tyle w Bauhausie pełniła ona niezwykle istotną rolę, właśnie za sprawą Asha. Nadał on jej odpowiedni surowy i brudny dźwięk nawiązujący do estetyki punkowej i w sam raz pasujący do stylistyki grupy. No i ten image...
4. Andy Gill - to co, co czynił z sześcioma strunami na debiutanckim albumie Gang of Four "Entertainment" jest klasą samą w sobie. Jego partie były zgrzytliwe i hałaśliwe, pojawiały się i znikały w najmniej oczekiwanej chwili. Metoda ta znalazła wielu naśladowców. Dość powiedzieć, że twórczością Gang of four inspirowali sie Red Hot Chilli Peppers, R.E.M., czy Klaus Mitffoch.
5. Tony "Bones" Roberts - oryginalny gitarzysta Discharge. Jego brutalna, apokaliptyczna i piekielnie szybka gitara tworzyła ścianę dźwięku, która powinna być wzorcem Hardcore'a.
(Posłuchajcie "Protest and survive" lub "The possibility of life's destruction"). W podobnie uroczy sposób swój instrument katował Perry z Riistetyt na albumie "As a prisoner of state"
6. Tomasz Adamski - legendarny brodaty gitarzysta, tekściarz i lider Siekiery. Jego technika polegała na tym, że używał tylko dwóch strun. Efekt piorunujący.
DARKNESS ( DUSTY BOOTS) - kapela z Płocka początku lat 90-tych
-
*Darkness (Dusty Boots)* to płocki zespół początku lat 90-tych ubiegłego
wieku. Pewnie poza miastem i okolicami nieznany. Chyba jedyna wzmianka o
jego ist...
8 lat temu
2 komentarze:
@Gang of Four
pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem damaged goods na imprezie - szaleństwo! chodziło zą mną tydzień aż doszedłem co i kto nabyłem płytę (besta, a brief history of 20th century, za jakieś 20zł!) i wymiękłem na zawsze;]
to hell with poor sounds!
tylko Geordie Walker...
Prześlij komentarz