niedziela, 13 stycznia 2008

Walące się nowe budownictwo

Nareszcie zapoznałem się z twórczością Einstürzende Neubauten. Wiele razy słyszałem bardzo entuzjastyczne opinie na temat tej niemieckiej formacji kierowanej przez charyzmatycznego Blixę. Jednak dopiero wczoraj udało mi się wejść w posiadanie ich debiutanckiego albumu pt. "Kollaps" z 1981 r. Einstürzende Neubauten to pionierzy industrialu. 25 lat temu generowane przez nich dźwięki były czymś absolutnie nowatorskim i oryginalnym. W swych nagraniach, oprócz gitar, stosowali między innymi wiertarki i szlifierki. Zamiast w bębny uderzali w blaszane beczki, kanistry, rury i inne żelastwa. Innym razem w ich utworach usłyszeć można odgłos bulgoczącej wody, tłuczonego szkła, czy uderzania ręką w surowe mięso. Wszystko to nagrywano techniką analogową, bez użycia samplerów i komputera ( te pojawiły się później). Każdy bodziec generowano w naturalny sposób.
W efekcie powstawała muzyka ( o ile można to tak nawzwać) pozbawiona jakiejkolwiek melodii, za to hałaśliwa, jazgotliwa i niezwykle transowa, z która idealnie współgrał niemieckojęzyczny wokal Blixy. Rewelacja dla wszystkich lubujących się eksperymentach.
Oto próbka możliwości zespołu:
http://www.youtube.com/watch?v=wCX6KvfIovU

4 komentarze:

Aga pisze...

Ciekawa muzyka. Nie słyszałam wcześniej

Maciej pisze...

Ja też nigdy wczesniej tego nie słyszałem

Ryszard pisze...

Brzmi nowocześnie i współczesnie

Natalia Zimniewicz pisze...

Bardzo konkretnie napisane. Super artykuł.